Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noah. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 listopada 2016

Od Noah'a CD Blue

Zaskoczyła mnie jej odpowiedz na moje pytanie. Przecież ja nigdy nie miałem nawet partnerki a mowa o dzieciach. Nigdy nie nadawałbym się na Ojca nawet takiego przyszywanego. Ale gdzieś w środku potrzebowałam aby kimś się opiekować i poświęcać swój wolny czas.
-Wiesz .. ja nigdy nie miałem swojej rodziny .. ani partnerki ani dzieci tez byłbym złym ojcem .. ktoś kto jest znany jako ludożercą nie ma raczej dobrej opinani
-Jak to ludożerca
-Długa historia ..
-Tato proszę opowiedz
Dziwnie się poczułem kiedy mnie tak nazwała
-Wiesz wychowałem się w niewoli mój trener zabił jedyną osobę na której mi zależało potem odbierał dzieci innym matka a potem zabijał jak popadnie. Chciał i mnie zabić ale nie domknął kłódki i rozwaliłem klatkę zabiłem jego i zjadłem to samo z resztą ludzi. Potem przez ostatnie 10 lat zabijałem jadłem niszczyłem aż to wszystko wymknęło się spod kontroli i musiałem skończyć po pierwsze wiek mi na to nie pozwala już i kiedyś no wiesz trzeba dać spokój
-Nie chciałeś się zakochać założyć rodziny ?
-Nie bo widzisz zemsta wzięła górę gdybym miał partnerkę i dzieci to nie ryzykowałbym życia a tak to nie miałem nic do stracenia tylko moglem ryzykować życie i mścić się na ludziach

<Blue>

niedziela, 30 października 2016

Od Noah'a CD Xeny

Naszedł koniec tych wszystkich wyznań,najwyższa pora powrotu na tereny stada. Xena wskoczyła na swoja towarzyszkę a ja zrobiłem to samo.
Uniosła nas ponad lasy i ruszyliśmy. Droga powrotna nie trwała aż tak f=długo jak byśmy się oboje mogli spodziewać. Juz ani ja ani ona nie odezwaliśmy się do siebie. Kiedy wylądowaliśmy na granicy zeskoczyłem z jej towarzyszki.
-Dzięki .. wracaj już do siebie Xena ja stad mam blisko
-Okey ..
Nie oglądając się za siebie ruszyłem w kierunku jakiegoś wygodnego drzewa. Wspiąłem się i położyłem już po chwili spałem jak zabity. Kiedy się obudziłem zeskoczyłem i poszedłem nad strumyk napić się wody. Upolowałem jakiegoś cośka dziko podobnego i zjadłem na śniadanie.
Kolejne kilka godzin wałęsałem się po czym znowu wszedłem na drzewo i poszedłem spać. Długo nie pospałem bo obudził mnie znajomy głos . Otworzyłem leniwie jedno oko i zerknąłem pod drzewo to była Xena. Szczerze spodziewałem się Blue a nie jej. Wstałem i zeskoczyłem
-Co tam chciałaś-ziewnąłem przeciągając się leniwe
-Co taki zaskoczony
-Spodziewałem się Blue ..
-Blue ? ktoś coś ?
-Przestań .. to dziecko jeszcze-mruknąłem nieco pogardliwe

<Xena>

sobota, 29 października 2016

Od Noah'a CD Xeny

Nie no super nie ma to jak otwierać się przed kimś po czym uświadamiasz sobie jaki błąd popełniasz. Wiem,ze kobieta zmienna jest ale żeby współczuć nagle przywalić Ci w pysk a za chwile wtulać się i przepraszać. Byłem taki skołowany byłem zmieszany,nie wiedziałem co mam o tym myśleć. Bo w sumie otwierając się przed nią poczułem ulgę. Kiedy mi przywaliła wściekłem się i chciałem odejść bez słowa gdyż jej nie oddam. Ale potem się przytuliła i popłakała. Na prawdę idzie zwariować niby taka wesoła zawsze a tu proszę. Zdziwiło mnie,ze ktoś mi współczuje. Poczułem,ze ona nie ma mnie w szanownej tak zwanej d*pie. Westchnąłem i przytuliłem ją po czym i mi kilka łez spłynęło po policzku. Nie wiem może to głupie i bezsensu ale pierwszy raz myślałem,że ktoś mnie rozumie. Że komuś nie jestem tak bardzo obojętny. Nie nie mogłem aby ta chwila słabości trwała ani sekundy dłużej
-Już okey ... -szepnąłem odsunąłem się i zamoczyłem cały pysk w rzecze po czym otrzepałem się. Jej wzrok był nadal wbity we mnie uśmiechnąłem się do niej sztucznie
-Wiem,że to wymuszony uśmiech
-Z jednej strony cieszę się ze nie masz mnie w d*pie
-A z drugiej ?-spytała mocno zaciekawiona
-Cóż nie chce Cię mieszać w moje życie i uczucia
-Co masz na myśli .. ?
-To chore ale nie przywiązuj się tak bardzo do mnie
-Bo ?? co odejdziesz ?
-Bo ja nie chce aby ktoś mnie powstrzymywał
-Przed dalszym zabijaniem!! -krzyknęła
-Ehhh .. do póki nikt nie zaatakuje stada nie będę zabijał. Chyba,ze jakiś człowiek tu wtargnie.
-Nie boli Cię to,ze nie wiem nie założyłeś nigdy rodzinny ?
-Nie .. to był mój wybór .. aby przekładać zemstę ponad inne uczucia i pragnienia
-Zabijałeś niewinnych ludzi ..
-Zabijałem ludzi z tych plenom co zabijali ..
-Skąd to wiesz ?
-Bo tam wiedza jest z pradziada na dziada z ojca na syna ..
-Czyli co nadal zemsta nad uczucia ?-szepnęła ..
-Jestem za stary na miłość .. na rodzinę z resztą .. kto by chciał kogoś takiego jak mnie. Moje dzieci miałby przerąbane bo bycie potomstwem ludobójcy nie jest proste
-Skąd wiesz ?
-Nie oszukujmy się dzieci poznają historie rodziców .. albo gardzą albo biorą przykład .. neutralność raczej jest nieczęsto spotykana ..
-A kochałeś kiedyś ktoś Ci się podobał ?
-Czemu tak Cię to interesuje
-Po prostu ?
-Była piękna biała w brązowe pręgi na imię miała Shiba rozmawiała ze mną bo tak jak wszyscy marzyła o wolności była dziecięcą miłością ale jej życie zostało skrócone i pełni role dywanu u kogoś ...

<Xena>

Od Noah'a CD Blue

Chwile myślałem nad odpowiedzią lekko zbity z tropu. Rozejrzałem się po czym zerknąłem na drogę w lesie prowadzącą nad rzekę.
-Chodź .. -mruknąłem stanowczo po czym ruszyłem
-Przeszkadzam Ci prawda ?
-Skąd ten pomysł ?
-Bo twój ton i podejście do mnie ..
-Daj spokój taki już jestem ale nie wadzisz mi bardzo .. odzwyczaiłem się nieco o towarzystwa i to tyle
-A dokąd zmierzamy ?
-Nad rzekę raz chce mi się pić dwa muszę się nieco rozbudzić.
-No dobra .. al;e zawsze mogę dać Ci spokój
-To nie będzie konieczne ..
Zatrzymaliśmy się nad rzeką Samica rozejrzała się napiłem się wody i wszedłem do niej idąc na drugi brzeg .. ona nie miała zamiaru moczyć łap skoczyła na kamień po środku a z niego na drugi brzeg.
-Sprytna młoda ..
-Dzięki z ciekawości zapytam ile masz lat ?
-Ja na pewno więcej niż ty
-A skąd wiesz ?
- No raczej nie wygadasz na 11 letnią Samice .. jesteś bardzo młoda i ładna
-Dziękuje masz rację mam 3 lata
-Mógłbym być twoim Ojcem
-A ty nie masz dzieci ani partnerki
-Nie ..
-A miałeś ..
-Nie było mi pisane się zakochać,założyć rodziny i żyć szczęśliwie niestety,nie cofnę czasu .. ale ty jesteś młoda i masz czas oraz szanse więc nie zmarnuj jej to taka rada starszego pana .. -uśmiechnąłem się
Poszliśmy nad jezioro obeszliśmy je w koło i znaleźliśmy się na pobliskiej Polanie. Tygrysica zaczęła ganiać i hasać po niej nawet się przyłączyłem do zabawy w berka i otóż podczas gonitwy wpadliśmy na kwiatową polanę gdzie Samica zatrzymała się i zaczęła cieszyć nimi swoje oczy.
-I co sadzisz na temat terenów-usiadłem i przyglądałem się jej.

<Blue>

środa, 26 października 2016

Od Noah'a CD Xeny

Słuchałem jej opowieści po czym westchnąłem lekko ..
-Widzisz to ludzie zaczęli tą wojnę .. wyganiali nas z naszych terenów i zakładali osady. Dla naszych skór zabijali naszych braci, nie dziw się,ze taki jestem.
-Staram się zrozumieć Ciebie ale nie potrafię
Usiadłem i spojrzałem w jej oczy ..
- Nie pamiętam swoich rodziców .. ale wiem ze zginęli a ludzie którzy ich zabili zabrali mnie jako malca do niewoli. Jeszcze nie byłem świadomy co mnie czeka. Na początku było nie najgorzej ale im stawałem się większy tym Will był surowszy. kuł mnie ostrym metalowym kijem z dziwną końcówką denerwował czasem strzelał w psyk z metalowego kija albo co mu się pod ręką znalazło. Zacząłem go nienawidzić na moich oczach zabił innych nieposłusznych podopiecznych a potem chodził w ich skórach robił dywany. Przyszedł czas na mnie a ja nie chciałem umierać .. nie chciałem aby inni umierali. Widziałem jak zabiera tygrysicą młode słyszałem płacz ich jak i matek. To było nie do zniesienia poczułem nienawiść z całego serca. Kiedy mierzył mi strzelbą prosto w głowę ręka mu zadrżała i strzała mnie tylko musnęła. Miałem wtedy 2 lata i sporo szczęścia bo nie domknął kłódki rzuciłem się a ta pękła i wydostałem się. Zabiłem go i poprzysiągłem mścić się na ludzkim gatunku. Uwolniłem tych co byli ze mną. Zemsta stała się wszystkim co miałem przeleciało mi życie. Nigdy się nie zakochałem marzyłem o tym aby kiedyś mieć rodzinę własną ale bałem si,że oni ich zabiją i stracę wszystko wiec postanowiłem nie mieć nic. Bez obaw mściłem się bo nie miałem słabych punktów poza swoim życiem nie mogli mi nic odebrać. Nigdy nie zapomnę płaczu kiedy zabiera się dzieci matce .. chciałem by oni to odczuli.-spuściłem głowę ..

<Xena?>

czwartek, 20 października 2016

Od Noah'a CD Blue

Cóż nie lubię kiedy ktoś mi przeszkadza,a mogę być marudny bo nie jestem pierwszej młodości. Szliśmy w ciszy i powiem szczerze wcale mi ona jakoś nie przeszkadzała wręcz przeciwnie. Chwile się zamotałem gdyż nie byłem pewny gdzie mogę natknąć się na Alfę. Moim zdaniem to nie jest zbyt sympatyczna osoba z którą chciałbym zamienić słowa poza przymusem.
Ale to tylko moje zdanie nie wiem jak ją inne tygrysy postrzegają.
Blue bo tak na imię miała moja towarzyszka o ile mi się nic nie pomerdało głowie przerwała ciszę.
-Too .. Długo już tu jesteś?
Zaczęło się coś aby tylko przerwać ta głuchą cisze która nas otaczała.
-Nie wiem .. może miesiąc trochę lepiej ..
-Hmmm . to znasz okolice ?
-Tak od miesiąca jestem członkiem stada ale pd 2 zamieszkuje tereny musiałem dobrze poznać swój przyszły dom z anim tutaj dołączyłem.
-I co warto było ?
-Szczerze nie wiem nie robi mi to jakiejś kolosalnej różnicy.
Wreszcie dotarłem do jaskini Alfy
-Serio .. ?
-Yhym .. to tutaj wskazałem na jaskinię ..
-Dzięki ..
Skinąłem głową Tygrysica weszła aja oddaliłem się nieco wspiąłem na pobliskie drzewo i zdrzemnąłem kilka minut bo gdy tylko wyszła z jaskini zostałem ponownie obudzony ..

<Blue>

wtorek, 18 października 2016

Od Noah'a CD Blue

Bok nadal mnie bolał,cóż ludzie lubią mnie irytować pocisk nadal tkwił tam od kilku dni. Nie zliczyłbym chyba ile ich mam od kilkunastu lat razem.
A tu kolejny do kolekcji. Polizałem zasklepiającą się ranę i poszedłem coś upolować. Natrafiłem na osłabionego Bawoła. Byłem sam a ten osobnik oddalił się od stada. Poszedłem do niego dyskretnie po czym zaczęło się.
Bawół zaczął uciekać jednak kilka susłów i już byłem na jego grzbiecie wgryzając się w niego. Gdy poczuł moje kły zaczął kopać i wierzgać wbiłem pazury w jego ciało i przewlókł mnie kilka metrów. Uparcie siłowałem się z nim gdy zsunąłem się ugryzłem go w tylną kończynę gdy usiłował mi przykopać moje kły wtopione w tylną nogę zrobiły swoje. Pościłem go a ten zaczął kuleć krew leciała z rany. Usiłowałem zaatakować od przodu ale wtedy machał głową i bódł rogami. Ani on ani ja nie chcieliśmy dać za wygraną ponownie skoczyłem na niego od boku obaliłem go i dorwałem jego pysk zacisnąłem szczeki na nosie i dusiłem aż w końcu zwierzyna wyzionęła ducha. Po po9siłkju który zrekompensował mi ostanie osiem dni głodówki poszedłem ugasić pragnienie a resztki zostawiłem dla innych tygrysów,hien albo sepów.
Nie mieszkam w jaskiniach ale tym razem warunki zewnętrzne zmusiły mnie abym poszukał schronienia. Pusta jaskinia i przy ścianie legowisko,mało mnie interesowało czy jest ona wolna czy zajęta położyłem się i po chwili zasnąłem. Nie wiem ile spałem ale nagle poczułem jak coś mnie ciągnie za ucho powoli otworzyłem ociężałe ślepia i usłyszałem
-To moja jaskinia. Kim jesteś?
Ziewnąłem wydając z siebie lekki pomruk niezadowolenia gdyż przerwanie snu nie jest dla nikogo niczym przyjemnym.
-Podpisana ?
-Nie .. ehh .. ale moja !
-Nie krzycz tak .. mam dobry słuch ..
-Nie powiedziałabym .. -mruknęła niezadowolona
Gdy moje oczy przywykły do ciemności panującej w jaskini dojrzałem młodą biała tygrysice
-Jestem Noah tygrys ze stada Tygrysiego Pazura ..
-Ach tak ze stada ?
-Tak ..a ty ?
-No prawie .. -mruknęła
-Wiesz kultura wymaga abyś zdradziła imię
-Blue ..
-Zaprowadzić Cię do Alfy czy trafisz sama ? -mruknąłem obojętnie

<Blue>

sobota, 8 października 2016

Od Noah'a CD Xeny

Kiedy udało nam się wydostać z rąk ludzi,adrenalina opadła nawinęła się krótka wymiana zdań po czym obydwoje uznaliśmy,że lepiej aby to zostało między nami jak i to ze oboje nieco się nawzajem martwiliśmy o siebie.
- Dobra chodź musimy wrócić do stada .. -powiedziałem
- A twoja rana ?
- Daj spokój wracamy ... chyba się nie martwisz - zaśmiałem się
Ruszyliśmy oboje Samica bacznie mnie obserwowała ..
- Czemu Ci ludzie tak zareagowali jak powiedział że ty to Bad Boy ?
- Ehh ... serio chcesz wiedzieć ?
- Gdybym nie chciała to nie zdałabym pytania ..
- Po prostu za młodu smakowałem w ludzkim mięsie w ramach zemsty z odebranie mi wolności
- To obrzydliwe
- Nie bo zemsta jest słodka a nie obrzydliwa
- Stad te twoje blizny ?
- No wiesz jak wpadasz do wioski zabijasz dorosłych i dzieci,niemowlęta wszystkich to ludzie potem strzelają w ciebie czym się da latają z pochodniami i śmiesznie jest ..

<Xena?>

sobota, 1 października 2016

Od Noah'a CD Xeny

Patrzyłem na Samice która była nerwowa ja raczej w tej sytuacji zachowałem spokój. Ale kiedy oni powiedzieli,ze maja nadzieje abyśmy się rozmnożyli to aż mnie zatkało. Chyba wolałem zostać przerobiony na dywan albo futro a najlepsza opcja to zabicie i zjedzenie tego grubasa.
Kiedy podszedł drugi facet zaczął mi się bacznie przyglądać
Ja zaś spokojnie zwróciłem się do Xeny
-Myślę,ze to nie żart ale nie obawiaj się
-Czemu jesteś taki spokojny ?
-Ehhh ... jeśli są mądrzy szybko im to z głowy wyleci ..
-Skąd ta twoja pewność siebie ?
-Po prostu ..
-Ja zaraz zwariuje .. -mruknęła
Po jakimś czasie ciężarówka znowu ruszyła a ja spokojnie zasnąłem
Kiedy obudziliśmy się byliśmy w jakimś budynku .. Do klatki podszedł pewien człowiek
-O kur**
-Czy wy wiecie kogo macie ?
-O co im chodzi ? -szepnęła Xena
Wstałem i ryknąłem uderzyłem cielskiem w karty moja łapa sięgnęła człowieka a pazury zahaczyły o koszule i podarły mu ją
Xena patrzyła na mnie w lekkim szoku
-To Bad Boy ..-szepnął jeden z nich
Chodziłem przy kratach i co chwila porykiwałem głośno ..
-Trzeba ich rozdzielić !! chyba nie chcecie hodować przyszłych ludożerców !
-Jesteś ludożercą ?-szepnęła Xena
-Tak .. !
-Lepiej od razu go zabijmy ! wiecie ile kasy dostaniemy za niego ?
-Spokojnie nie tak pochopnie .. morze młode nie będą w cale takie jak on
-Współpracuje Xena .. -szepnąłem i zakatowałem ją udawała ze się broni a ja udałem ze ją dusze
-Rozdzielić ich !
Teraz mieli dylemat kiedy usiłowali mnie przeprowadzić do innej klatki czułem ich strach .. i wykorzystałem to zamiast potulnie przejść porzucałem się i w duchu śmiałem dojrzałem ułamany szczebel korytarza i przywaliłem tak,ze pękną wtedy tylko rozległ się strzał i dostałem kulą w łopatkę ryknąłem i zobaczyłem krew na swoim ciele. Poczułem jak obrywam kijem w głowę i to mnie rozwścieczyło skoczyłem na człowieka i zabiłem go rozległa się panika i powłączano alarmy
-Chodź Xena nie wiem jak ale się może wydostaniemy ..

<Xena ^^ akcja>

wtorek, 27 września 2016

Od Noah'a CD Xeny

Otworzyłem oczy po czym,zakręciło mi się w głowie, ledwo utrzymałem się na gałęzi. Po chwili zawroty ustały zeskoczyłem z drzewa na cztery łapy. Był wieczór zero zleceń. Leniwie przeciągnąłem się i rozprostowałem kości ziewnąłem i poczułem pragnienie.Nie miałem na tych terenach jakiejś orientacji wielkiej ale pamiętałem jak dostać się do Wodospadu. Z resztą wystarczy nasłuchiwać i niemal zaraz słyszy się jego szum.. Nie spieszyło mi się więc szedłem spokojnie. Po dotarciu rozejrzałem się i wszedłem do wody ugasiłem pragnienie i podpłynąłem do spadających strumieni wody uderzała we mnie z ogromną siłą ale był to idealny masach dla obolałego grzbietu.Zanurkowałem i cieszyłem się wodą,nie przejąłem się tym,ze jest zimna a jak wyjdę to chłodny wiatr na pewno mnie otuli. Zanurkowałem ponownie i poczułem jak ktoś się ze mną zderza. Moje niezadowolenie z tego powodu było ogromne wypłynąłem na powierzchnie a zaledwie chwilę po mnie kilka centymetrów od pyska pojawił się pysk tygrysicy która najwidoczniej wpadła na ten sam pomysł co ja. Wziąłem głęboki wdech i usłyszałem słowa tygrysicy
-Coś ty za jeden ?
-To samo mogę zadać tobie ..
-No tak Xena jestem a ty ze stada prawda ?
-Tak .. Noah
-Nie widziałam Cię a już długo tu przynależę
-No cóż nie pokazuję się za dnia
Wyszliśmy z wody otrzepując się,nagle do moich uszu doszedł szelest wzrok spojrzał na krzaki a po chwilę już stałem przed nią gotowy do ataku na napastnika. Widziałem lufę strzelby zaskoczona samica ustała lekko obok mnie i patrzyła w ten sam punkt co ja.
-Uciekaj ..-szepnąłem
-Co ?
-Uciekaj
Miała zbyt wolną reakcje rozległ się huk ruszyła a ja za nią po czułem ukłucie w łopatce kolejny huk .. wiem ze zrobiłem się senny i upadłem.
Otworzyłem oczy byłem w klatce a obok mnie była jak jej tam Xena otworzyła oczy ,,
-Gdzie ja jestem ?
-W klatce
-Co!!
-Nie wiem dokąd nas zabierają .. gdybyś szybciej uciekła nie było by nas tutaj
-Nie zrzucaj winy na mnie
-A na kogo .. z resztą nie ważne lepiej pomyśl jak się uwolnić

<Xena>

czwartek, 22 września 2016

Od Noah'a CD Kyoshiro

Musiałem oczywiście trafić na drugiego tygrysa, miałem z nim małe spięcie. Widać, że jest nieugięty jakaś tygrysica nas chyba rozdzieliła i każde z nas poszło w swoją stronę.
Szukałem czegoś do jedzenia, a że królik się nawinął to nie pogardzę. Wpadłem na tego samego samca oboje znowu rzuciliśmy wrogie spojrzenia. Nagle zobaczyłem jak coś leci w moją stronę pająk dotknął mojego pyska ryknąłem i odskoczyłem prychając. A tamten zaśmiał się pająk zniknął mi z oczu. Wyprostowałem się i ryknąłem na niego
-Pająka się bać
Skoczyłem w jego stronę znowu byśmy rozpoczęli pojedynek, ale między nas wskoczyła starsza Alfa.
-Dosyć !
-To on mi zabrał królika-poskarżył się
-Ja się nie skarżę dzieciaku ...
-Przestańcie oboje ... uspokójcie się bo pozabijacie się nawzajem
-Chyba tylko on zginie-mruknął Kyoshiro
-Najpierw ty zginiesz ..-oblizałem się
Starsza Alfa popatrzyła załamana po czym przemówiła ale oboje ta sam reakcja "jednym uchem wpada drugim wypada" coś "jak grochem o ścianę"

<Kyoshiro?Ana?>

Od Noah'a

Moja historia nie powinna nikogo interesować,jest moją własnością i nic tego nie zmieni. Od miesiąca kręciłem się przy terenach niewielkiego stada bacznie obserwując mieszkańców,biłem się z myślami stać się jednym z nich czy nadal wieść życie samotnika. Potrzebowałem na to jak widać sporo czasu. Na pewno strażnikiem nocnym nie byłem obcy, a sama Alfa wiedziała o istnieniu podejrzanego samca gdyż kilkakrotnie chciała mnie namierzyć. Ale wtedy znikałem na kilka dni i pojawiałem się po dłuższym czasie. Nie łatwo było wślizgnąć się na tereny stada,ale nie ma rzeczy nie możliwych.
Obszedłem tereny i obwąchałem wszytko zostawiając znaki swojej obecności. Słyszałem szelest i czułem zapach dobrze mi znany przerwałem wpatrywanie się w swoje odbicie. Mój wzrok padł na trzy tygrysice i jednego Tygrysa. Spojrzenia samic były mieszane Starsza Alfa chyba była lekko zirytowana młoda zaciekawiona ta trzecia obojętna Samiec zaś lekko zirytowany ale i zaciekawiony. Wszyscy młodzi ode mnie nie stanowiący zagrożenia dla mojej osoby.
-To ty tutaj się kręcisz od dłuższego czasu-odezwała się starsza Alfa ..
-Może ..-uniosłem lekko brew
Młodsze Alfy przyglądały się mi bacznie
Wyprostowałem się patrząc na młodego samca lekko z góry przeciągnąłem się leniwie a potem usiadłem.
-Odpowiedz na moje pytanie ?
-Powinnaś wiedzieć chyba kogo szukasz ?
-Wiem,że Ciebie to ty na szpiegujesz-uniosła się i ruszyła ostro w moją stronę .. Wstałem i uśmiechnąłem się robiąc krok w jej stronę więc się zatrzymała i spojrzała mi w oczy patrząc w górę.
-Spokojnie i bez nerwów .. nie jestem szpiegiem jestem samotnikiem po prostu obserwowałem czy warto tutaj dołączyć.
Wzrok białej samicy stojącej na uboczu był pełen nieufności dystansu i zniechęcenia. Zignorowałem to choć wiem,że nikt nie cieszy się nigdy na mój widok
-Czemu miało by być nie warto?-zabrała głos młoda Alfa
-No .. dlaczego?-dodał młody Alfa ..
-Bo czasem stado się rozpada albo członkowie sami siebie zabijają
-Coooo???-wzdygnęła się młoda Alfa ..
-Takie życie ..
-Poznam twoje imię-spytał młody tygrys a jego matka spojrzała na niego a potem na mnie
-Myślę,że nie .. to raczej najpierw wy się przedstawcie ..
-Jestem Dakota
-Ja Bruno ..
-Mi na imię Avalon-powiedziała cicho ..
-Anaksumanum ..
Zmarszczyłem czoło ..
-Wołają na mnie Noah albo Bad Boy jak kto woli .. znajdzie się tutaj miejsce dla mnie .. ??
-Tak-odparła starsza Alfa ..
-Myślę że sprawdzisz się jako Zabójca i strażnik nocny
-Na okres próbny czemu nie ..
Młode Alfy lekko znudzone odeszły,gdy skończyłem rozmowę z Alfą postanowiłem iść dalej czułem jak Avalon bacznie mnie obserwuje i odprowadza wzrokiem,to z braku zaufania ...

Nie napotkałem na nikogo po drodze usadowiłem się przy wodospadzie,nie chciałem jaskini wole spać pod gołym niebem. Wspiąłem się na drzewo i zasnąłem aby nabrać sił na kolejny dzień. Obudziłem się wieczorem i zobaczyłem że ktoś kreci się przy drzewie,przeciągnąłem się i zeskoczyłem przed owego osobnika który/a wydawał/a się lekko zdziwiony/a ...

(Ktoś/Tygrys/Tygrysica)

środa, 21 września 2016

Profil tygrysa - Noah

Imię: Noah 
Pseudonim: Bad Boy 
Wiek: 13 lat 
Płeć: Samiec 
Hierarchia: Omega 
Stanowisko: Zabójca,Strażnik nocny 
Cechy charakteru: Noah to tygrys którego ludzie nieco zniszczyli. psychicznie. Ma bardzo silne poczucie sprawiedliwości ale niestety kieruje się zemstą i chęcią zabijania. Ma serce prawdziwego wojownika jest honorowy a słowo i obietnica jakie komuś da zostaną dotrzymane za wszelką cenę. Nie ucieka nigdy z podkulonym ogonem nawet porażkę przykuje z dumą. Jest szanowanym tygrysem gdyż nigdy nie odmawia pomocy innym. Podejmuje mądre decyzje,jest konsekwentny. Jest bardzo wytrwały kieruje się swoimi zasadami których nigdy nie zmieni. Jest konsekwentny i nieugięty oraz brak w nim litości dla wroga. Noah postąpi wedle swojego serca kieruje się tym .."Nie boję się śmierci,Nie mogę znieść gdy ktoś poświęca się dla mnie"
Jeśli nie szanujesz jego zasad nie licz,że będzie szanował Ciebie. Nic nie robi na siłę nikogo nie zmusza. Jednak bywa agresywny i nieprzewidywalny w napadach złości lepiej zejść mu z oczu.Nigdy nie zaznał miłości jednak obiecał sobie,ze jeśli jej posmakuje i się prawdziwe zakocha to będzie traktował swoją partnerkę jak księżniczkę ale bez przesady nie jest pantoflarzem. Będzie bronił swojej ukochanej i osłaniał własnym ciałem. 
Cechy fizyczne: Noah musiał nauczyć się samodzielności,jest sprytny,silny i dobrze zbudowany oraz wytrzymały na ból 
Boi się: Walczy ze swoim strachem przed pająkami 
Znaki szczególne: Liczne blizny po postrzałach i przebić włóczni 
Partnerka: Noah nie zaznał miłości .. więc nie oczekuj że komuś ją da .. ale nic niewiadomo może da się coś z tym zrobić
Rodzice: Nie poznał zamordowani przez ludzi których nienawidzi 
Inna rodzina: Nie zna .. 
Potomstwo: Może kiedy doczeka się potomków .. 
Inne zdjęcia:
1
2
Historia: Noah nie pamięta swojej rodziny.Był zbyt młoda kiedy jego Ojciec i Matka zginęli a ludzie zabrali go do niewoli. Już po pół roku zdał sobie sprawę,że musi walczyć o przetrwanie. Jego "właściciel" Will był wymagającym treserem. Uczył go posłuszeństwa był surowy i często używał przemocy by budzić agresje samca. Gdy Noah osiągnął 2 lata zabił tresera i uciekł i postanowił zemścić się na ludziach. Zaczął na nich polować i zjadać stał się ludożercą i dostał miano "Bad Boy'a"
Wiele razy zostawał postrzelony i przebity włóczniami ale był nieuchwytny wylizywał się i mścił.Sytuacja wymknęła się spod kontroli i Noah został zmuszony do wędrówki napotkał na to stado obserwował je przez miesiąc i postanowił dołączyć.
Złote tygrysy: 100.000 
Data dołączenia: 21.09.2016
Właściciel: Bad Boy