Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raphael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Raphael. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 października 2016

Od Raphael'a CD Avalon

Samica za nic nie chciała wyjawić swojego imienia, więc postanowiłem się sam dowiedzieć. W końcu nie jest to wcale takie trudne. Można iść do Alfy, Bety lub innego członka stada i zapytać się o taką rzecz. Zacząłem biec w pobliżu jaskini przywódczyni , była ona rozsądną tygrysicą więc jeśli poproszę poda mi imię tej niechcącej ze mą rozmawiać tygrysicy. A może i właśnie tego nie zrobi, bo nie będzie jej się chciało rozmawiać ze mną na ten temat. Jednak zanim dotarłem do Alfy , zaczął padać deszcz , właśnie wtedy zobaczyłem z lekka ukrytą (może przez te ozdobienia) i piękną jaskinię. Wpadłem tam szybko i zacząłem się rozglądać. Miała sporo półek skalnych a przez nią całą biegła krystalicznie czysta woda, kiedy spojrzałem w górę coś zaczęło świecić. Był to chyba niebieski grzyb takiego dziwnego rodzaju, jaskinia wyglądała wspaniale . Byłem ciekawy czy ktoś już wie o jej istnieniu, pewnie tak...Na końcu jaskini tliło się nie niebieskie a żółte światło. Powoli się tam podkradłem i zobaczyłem tygrysice o zielonych oczach , malowała coś na jednej z ścian. Wyglądało to wyjątkowo uroczo, było to drzewo jesienne któremu opadały liście. Miała talent, nie chciałem jej przestraszyć ani się naprzykrzać jednak...niechcący kopnąłem łapą jakiś kamyk a ona od razu się odwróciła. Warknęła i podchodziła do mnie wolno, jednak wystarczyło jedno , wyszedłem z cienia . Od razu rozpoznała że jestem ze stada, w końcu to chyba ona jest szpiegiem. Kompletnie jej nie znam, pewnie jak ona mnie, tylko z widzenia.
-Przepraszam że Cię przestraszyłem, zaczął padać deszcz no i się tutaj schroniłem. -powiedziałem.
Ona podeszła bliżej i spojrzała na mnie spokojnie.
-Spokojnie Raph, nie jesteś z cukru.-powiedziała szybko i mnie to zdziwiło.
-Skąd znasz moje imię?!-krzyknąłem .
-Znam imiona wszystkich, w końcu jestem szpiegiem.-zaśmiała się.-No i też jestem ciekawska.
-No, to wszystko tłumaczy. O , a jak Ty mas zna imię?-zapytałem.
-Xena...-mruknęła.
Wpadł mi do głowy nie głupi pomysł. Zapytałem ją czy zna tę samicę co z nią rozmawiałem , opisałem ją dość dokładnie i dodałem charakterek.
-To bardzo proste....a jednak zastanawiające, z wyglądu przypomina mi Avalon a z charakteru z lekka Azirę i Avalon.-podsumowała.
-To musi być Avalon, jestem pewien że tak właśnie się nazywa! Pasuje do niej, dzięki Xena. -podziękowałem i wystrzeliłem jak z rakiety, nie patrząc czy pada deszcz czy nie. Jednak padał, więc wszedłem na jedno z drzew i zacząłem się rozglądać. Tak, od tak podziwiałem naturę. Po kilku minutach , gdy deszcz przestał padać udałem się na poszukiwania Avalon. Niestety znów zaczęło padać, zrezygnowany i wkurzony na panującą porę roku udałem się na trening o którym mówił Kayun.
*Na drugi dzień*
Było już południe, kiedy podczas spaceru natknąłem się na Avalon-tak dobrze zapamiętałem jej imię. Kiedy przeszła obok mnie obojętnie w dodatku zakrywając się łapą rzuciłem oschłe:
-Cześć Avalon.

<Avalon?>

sobota, 22 października 2016

Od Raphael'a CD Avalon

Niebezpieczna broń w łapie każdej tygrysicy-taka powinna być definicja błota. Co prawda, była to kałuża jednak szybko zmieniła się w tą niebezpieczną amunicję. Dostałem w nogę jednak od siedzącej samicy, jednak kiedy powiedziałem:
-Chyba nie trafiłaś...-mimo iż chciałem co dopowiedzieć, w przerwałem to ponieważ dostałem w głowę sporawą kulą błotną.
-Aha! Tak się bawimy.-mruknąłem i zacząłem szukać wzrokiem jakieś błotnej kałuży.
Kiedy już ją ujrzałem wycelowałem w brzuch tygrysicy jednak wstając przyczyniła się do tego że dostała w zadek.
-Upsi.-uśmiechnąłem się po czym zacząłem się śmiać.
Ona pobiegła do mnie, a ja niczego nie świadomy upadłem...podłożyła mi chyba ogon a podłoże się do tego przyczyniło. Wstałem szybko lecz niezdarnie, kiedy się tak ślizgałem zaczęła się śmiać bardzo głośno. To wszystko toczyło się jeszcze parę minut, a gdy ja jak i ona wyglądaliśmy jak legendarne potwory z bagien zaprzestaliśmy bójki. Otrzepałem się z grubsza, a wtedy ona podeszła do mnie i również się otrzepałam tyle że przenosząc większość błota na mnie. Byłem zmuszony się wykąpać, a woda nie była zbytnio ciepła, ponieważ dzień był bardzo chłodny.
-Właściwie to jak masz na imię, ja jestem Raphael, możesz mówić mi Raph, Rafi, Raphaello!

<Avalon?>

środa, 21 września 2016

Od Raphael'a

Nie pamiętam dokładnie gdzie wtedy się znajdowałem, jednak pamiętam dobrze ten głos, zapach. Tak, muszę opowiedzieć o moim pierwszym dniu tutaj, jak się dostałem do tego raju i w jakich okolicznościach właśnie JĄ spotkałem. Spałem sobie w najlepsze na jakichś zamieszkałych terenach, zewsząd czuć było zapachy innych osobników . Szczerze miałem to gdzieś w tylnej części ciała...aż do tamtego poranka.
-Ej co Ty tu robisz!?-warknęła, tak to właśnie o niej wspominałem.
Wstałem ze spokojem i ziewnąłem jej prosto w pysk, dopiero w tedy otworzyłem oczy udając że nie wiedziałem że stoi tak blisko.
-Witaj . Coś nie tak, za długo spałem? Alfo...-mruknąłem cicho a jednak stanowczo.
Samica wytrzeszczyła oczy i odmruknęła:
-Skąd wiesz że jestem Alfą tych terenów, czyjm jesteś szpiegiem?
-Ah, no tak , najmocniej przepraszam , nie przedstawiłem się. Raphael!-podałem jej łapę.-Raph, Rafi, Raphaello. Taaak i mogę być waszym szpiegiem jeśli chcecie .-głupi uśmiech.
Samica odeszła na krok i spojrzała na mnie z byka.
-A skąd wiedziałem że jesteś Alfą, to bardzo łatwe. Jestem tutaj od kilku dni, szpiedzy co prawda widywali mnie ale jednak byłem za daleko, poznałem Cię po zapachu. Jest on mocny i dominujący, to proste panienko. Przepraszam za tak szybkie wtargnięcie, ale chciałbym dołączyć. A co do posady szpiega, jak widzisz nie nadaje się na nią...-usiadłem sobie i spojrzałem na swoją łapę z niesmakiem.
Rozmowa między mną a nią odbyła się bardzo szybko. Tak, udało mi się tutaj dołączyć, objąłem stanowisko wojownika jak i stratega. Mam nadzieje że będę się nadawał, znaczy wojownikiem mogę być zawsze. Po wszystkim miałem oprowadzić się po ternach, znam je już z grubsza jednak gdy tak sobie truchtałem zauważyłem parę tygrysów. Była tygrysica o mega zielonych oczach która przyciągnęła moją uwagę, dwie rozmawiające ze sobą i kilku samców. Jednak zainteresowała mnie samica która siedziała pod drzewem rozglądając się, podszedłem do niej bliżej...

<Avalon?>

sobota, 17 września 2016

Profil tygrysa - Raphael


Imię: Raphael 
Pseudonim: Raph, Rafi, Raphaello. 
Wiek: 7 lat
Płeć: W 100% samiec, wątpisz? 
Hierarchia: Omega 
Stanowisko: Wojownik, Strateg. 
Cechy charakteru: :Miły, sprytny, mądry, silny, bardzo inteligentny, opiekuńczy, wytrzymały, dotrzymuje obietnic, pewny siebie, słodki, wie jak poderwać i obchodzić się z samicami. Odważny, stanie w obronie rodziny i ukochanej. Raphael jest to typ samca który nienawidzi widoku smutnego osobnika. Czy to płeć piękna czy też nie, chciałby rozweselić i to do pełnego i szczerego uśmiechu. Przyjazny i to bardzo, czasami zbyt rozważny. W każdym widzi coś dobrego, jednak jak każdy czasami zamyka oczy...to właśnie wtedy cząstki negatywnych emocji przechodzą jego ciało. Jest dobrym i lojalnym wojownikiem. Najpierw próbuje porozmawiać, następny w kolej jest język pięści. 
Cechy fizyczne: Jak każdy tygrys potrafi dobrze polować, walkę kocha więc jest w niej dobry. Czasami dużo planuje i jest perfekcjonistą jednakże zdarza się to na szczęście rzadko bo gdyby miał wybierać między walką a inteligencją, na 100 % wybrałby to pierwsze. Co do pływania, jest to jedno z jego ulubionych zajęć jednak nienawidzi rwących rzek. Skradanie nie wychodzi jednak mu dobrze, rzuca się w oczy przez co w niektórych sytułaciach jest zauważany w bardzo szybkim tempie. Skakanie po drzewach wychodzi mu o wiele lepiej niż skradanie się, to samo można powiedzieć o bieganiu. Jednak on nie trenuje na byle co, co będzie to będzie. Te cechy fizyczne mu w zupełności wystarczą. 
Boi się: Zdrady ze strony stada, typów zwierząt które wbiją nóż w plecy i odwracają się od niego. 
Znaki szczególne: Hmm, bardzo dobre pytanie, jakie ma znaki szczególne? Wystarczy na niego spojrzeć, jego kolor futra jest raczej czymś co go wyróżnia, jednak nie tylko to. Ma nadgryzione z lekka prawe ucho. 
Partnerka: Możliwe iż kiedyś znajdzie drugą połówkę (nie, nie schował jej w szafie <: ) . 
Rodzice: Może i miał rodzinę, jednak nie chce ich dłużej znać. Na całe szczęście zdążył pozapominać już połowę imion , jednak imię matki-Reika, pamięta do dziś. 
Inna rodzina: - 
Potomstwo: Yyyy, nie posiada dzieci. Ale w każdej chwili może się to zmienić. Raph, nie ma nic to młodych. Pasowałoby przedłużyć linię rodowodową . 
Inne zdjęcia: Brak 
Historia: Urodzony w niewoli uciekł, nie chciał pracować dla ludzi. W wieku roku znalazł się na terenach pewnego stada, tam uczył się przetrwania, zaczął trenować walkę i polowanie. Szybko się uczył, więc stawał się coraz lepszy. Jego towarzysz Stary Liou zaczął martwić się iż uczeń przerośnie mistrza. A kiedy tak się stało został wydalony. W wieku trzech lat brał udział w wielu krwawych wojnach przeciwko niemu i jego przyjaciołom których odnalazł w czasie tułaczki. Okrzyknięto go dowódcą, niestety tego samego dnia jego najlepszy przyjaciel wbił mu nóż w plecy. Walczyli naprzeciw sobie...zabił go...zabił tego którego wielbił. Nie mógł w to uwierzyć, w ostatniej walce powybijał ponad połowę pewnego stada i odszedł z honorem głosząc to reszcie towarzyszów. Nie chciał już ich znać...tak jak pewnej części samego siebie. Przez jakiś czas myślał nad zostaniem samotnikiem, jednak nie nadawał się do takiego życia. Po drodze przemyślał wszystkie swoje poczynania. A kiedy odnalazł tereny STP. Postanowił dołączyć na próbę by sprawdzić się znów w stadzie... 
Złote tygrysy: 100.000 ZT 
Data dołączenia: 17.09.2016
Właściciel: hakin5 (doggi)