Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ezreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ezreal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 września 2016

Od Ezreala CD Abigail - "Piękna noc"

Tego pięknego dnia postanowiłem iść na mały dżoging. Biegłem spokojnie przez tereny Stada Tygrysiego Pazura. Piękna pogoda zaczęła dawać się we znaki. Zaczęło mi być gorąco i odczułem chęć napicia się krystalicznie czystej wody. Szukałem, więc źródła. Po kilku minutach usłyszałem szum strumyka, więc szedłem za hałasem. W końcu doszedłem do wody, nachyliłem się. Mój różowy język dotykał nieco chłodnej, ale przyjemnej wody. Od razu zrobiło się lepiej. Teraz wystarczyło tylko pójść coś upolować. Aż tu nagle przed sobą ujrzałem białą tygrysice o przepięknych niebieskich oczach. Postanowiłem podejść do samicy, jednak ta chyba się wystraszyła i uciekła. Cóż jeszcze nie każdy mnie zna i czasem uważają mnie za wroga lub kogoś obcego ze złymi zamiarami. Postanowiłem, więc dalej biegać nie zaprzątając siebie dalej głowy tą tygrysicą. I tak dzień minął mi na aktywnym spędzaniu czasu, polowaniu i odkrywaniem ciekawych miejsc na terenie stada. Słońce już powoli chowało się za górami, a niebo oblewała teraz szkarłatna barwa. Szczyt Mount Everest wyglądał bardzo imponująco. Aż dech mi odebrało. Pierwszy raz od długiego czasu widzę tak piękne zjawisko. Stałem tak do czasu kiedy słońce zupełnie zaszło, a ziemie spowiła ciemność. Stałem w miejscu jeszcze przez kilka minut, ale tym razem unosiłem głowę by móc spostrzec niebo, które wyglądało jak granatowy materiał, na który ktoś przykleił srebrne cekiny. Rozejrzałem się dookoła. Teraz tereny Stada Tygrysiego Pazura wyglądały znacznie inaczej niż za dnia. Las okryty był peleryną ciemności, drzewa wyglądały inaczej w świetle księżyca, a leśna polana otoczona była białą mgłą. Pomimo tego nadal uważałem to miejsce za najpiękniejsze na świecie. Nagle usłyszałem w krzakach szelest, natychmiast odwróciłem się w tamtą stronę i zza krzaków wyskoczyła ta sama tygrysica, którą widziałem rano. Samica stanęła na przeciwko mnie z groźnym wyrazem pyka. Jej biała sierść pokryta czarnymi pasami była najeżona. Samica przez pewien czas stała w pozycji bojowej, a jej wzrok wyraźnie mówił "Nie podchodź, bo zaatakuje". Ja tylko pokręciłem głową i teatralnie przewróciłem oczami. Na widok moich czynności samica przestała warczeć i obnażać kły, ale sierść nadal miała najeżoną.
- Spokojnie - rzekłem pogodnym tonem - Jestem przyjacielem. Pochodzę ze Stada Tygrysiego Pazura.
Tygrysica słysząc moje słowa wyprostowała się, a jej świecące w ciemności oczy wyglądały bardzo przyjaźnie.
- Wybacz mi to powitanie. Po prostu nie znałam cię i musiałam, że jesteś wrogiem... Zresztą nieważne. Jestem Abigail. - powiedziała i wyciągnęła do mnie prawą łapę, którą uścisnąłem.
- Ja jestem Ezreal. Chodź, przejdziemy się. - powiedziałem z ciepłym uśmiechem na pysku. Abi na początku stała w bez ruchu i zastanawiała się czy może mi zaufać. Przynajmniej tak sądzę.

<Abigail?>

czwartek, 18 sierpnia 2016

Od Ezreala CD Soraka - Nowa znajomość

Cały zdyszany po akcji ratunkowej usiadłem nad brzegiem rzeki i wpatrywałem się w gładką taflę wody. Bolała mnie łapa, kiedy na nią spojrzałem dowiedziałem się, że jest skaleczona. Uratowana prze ze mnie tygrysica zdawała się być bardzo miła, więc postanowiłem odpowiedzieć jej na pytania skierowane do mnie.
- Jestem Ezreal i możesz już mnie puścić. - powiedziałem patrząc w piękne oczy nowo poznanej samicy
- Eee... wybacz - odpowiedziała mi tygrysica, a w jej głosie słychać było wyraźne zamieszanie - I jestem Soraka.
- Miło mi. Masz piękne imie - rzekłem do nowej znajomej uśmiechając się do niej szczerze. Co by teraz powiedzieć, aby Soraka
- Dziękuję, mi również miło mi cię poznać. - po tych słowach wypowiedzianych przez Sorakę zapadła chwila ciszy. Korzystając z niej usiedliśmy obok siebie na przeciwko rzeki, z której wcześniej wyłowiłem Sorakę. Po krótkiej chwili usłyszałem obok siebie głos mojej znajomej:
- Ezreal twoja łapa krwawi... - powiedziała w jej głosie usłyszałem troskę. Co prawda boli mnie ta łapa, ale to nie jest powód aby pokazywać Sorace jaki jestem poszkodowany.
- To tylko małe skaleczenie. - powiedziałem
- Przestań. Przecież widzę, że trzeba ją opatrzyć ! Takie skaleczenie może być bardzo niebezpieczne! - teraz głos Soraki nie był pogodny i miły, ale raczej rozkazujący.
- No dobra później pójdę do szamana lub szamanki...
- Spokojnie leczenie to moja branża.
Skoro mi rozkazała to nie będę się sprzeciwiał. Dałem się opatrzyć.
- Gotowe! To powiesz wreszcie jak mam ci się odwdzięczyć? - powiedziała po około dziesięciu minutach, a głos Soraki znów był ciepły.
- Nie musisz.
- Na pewno? A chociaż...
- Na pewno. - przerwałem- A może przejdziemy się? - zapytałem z nutką nadziei w głosie. Chciałabym aby Soraka się zgodziła...

<Soraka?>

piątek, 5 sierpnia 2016

Profil tygrysa - Ezreal


Imię: Ezreal
Pseudonim: Tygrys nie posiada jeszcze żadnego przezwiska. Więc jeśli nie chcesz mówić mu po imieniu to sam wymyśl jakąś ksywkę.
Wiek: 7 lat
Płeć: Smiec
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Wojownik
Cechy charakteru: Jest prawdomównym i troskliwym zwierzem. Kłamie tylko gdy wie, że prawda może być dla kogoś zbyt bolesna. Jest towarzyski i otwarty na nowe znajomości, chodź raczej ciężko przychodzi mu ich nawiązywanie. Zawsze stanie w obronie swoich racji. Gdy trzeba jest gotów poświęcić własne życie by kogoś uratować.
Cechy fizyczne: Nasz Ezreal posiada wszystkie cechy świetnego wojownika. Jest silny, szybki, zwinny, wysoko skacze, świetne się skrada.
Znaki szczególne: -
Partnerka: Bardzo możliwe, że kiedyś
Potomstwo: Kilaka kociąt nikomu nie zaszkodzi.
Boi się: jeszcze nie wiadomo
Rodzice:
•Ojcjec Khari (z poza stada)
•Matka Lisa (z poza stad)
Inna rodzina: -
Potomstwo: -
Inne zdjęcia: -
Historia: Mieszkał z rodzicami w pewnej dalekiej dolinie. Niestety rodzice Ezreala zmarli w skutek nieszczęśliwego wypadku, a nasz tygrys zamieszkał w STP.
Złote psy: 100.000
Data dołączenia: 5.08.2016
Właściciel: Weran